Kiedy szeptem mówię ci, że kocham…
W twoich oczach kwitną łzy… bo kochasz…
Nawet jeśli nie umiesz, nie wiesz jak mi dać znak-
Wiem, że wiesz…
Ramionami otulę, udobrucham twój strach-
Spróbuj…
Nie mów-nie-jeżeli czujesz
Nie mów-nie-jeżeli pragniesz mnie
Powiedz-tak-gdy kochasz
Bądź zawsze ze mną
Chociaż niebo spada ci na głowę…
Kiedy ziemia mówi, że nie możesz…
Chociaż tamto, co było, siedzi w tobie jak cień
Chłodny cień…
Ciągle rośnie w nas miłość
Pokonamy ten lęk, tylko…
Tyle światła w tym ogrodzie, tyle śladów na wodzie
tyle jest dobra w nas
czasem trzeba aż rozstania, na rozstaju wyczekania
żeby się stać
Ta oaza na pustyni…
znaczy ty i ja i ten…
nierealny, osiągalny cel – my
To oaza na pustyni
tyle słońca i jak cień
nierealny, osiągalny cel – to,
że kochamy
Każda rzeka ma swe źródło, każdy smutek-koniec
każdy żal ma kres
że niełatwo żyć-to jasne, kiedy ciemno wokół
i nawet pogody czas – nie uczy nas
Ta oaza na pustyni…
znaczy ty i ja i ten…
nierealny, osiągalny cel – my
To oaza na pustyni
tyle słońca i jak cień
nierealny, osiągalny cel – to,
że kochamy się
Gdzie tyle słońca – bywa cień
że ktoś cię kocha – wiem