Poplątało się to znowu,

poplątało się to nam,
ale nie przejmuj się,
będzie dobrze, wiem

Poplątało się to znowu,
poplątało się to nam
ale nie przejmuj się,
będzie dobrze wiesz

Tyle razy powtarzałem ci -
nie bądź zła
tyle razy powtarzałeś mi -
nie bądź zły
te wymówki niebezpiecznie rozkręciły się
no i jestem sam i ty jesteś sama

Wina - zaczai się, wina dwa wypijesz znowu
w winie podtopisz mnie, winy będą dwie

Poplątało się to znowu…

Tyle razy przebaczałaś mi - dzięki mnie
tyle razy przebaczałem ci - dzkięi tobie
niewymownie, niepokornie przprosimy się
i nie będę sam, i ty nie będziesz sama

Kina zachciało się, kina dwa a jedno życie
kino skończyło się…
teraz happy end

Poplątało się to znowu…








Tyle światła w tym ogrodzie, tyle śladów na wodzie

tyle jest dobra w nas
czasem trzeba aż rozstania, na rozstaju wyczekania
żeby się stać

Ta oaza na pustyni…
znaczy ty i ja i ten…
nierealny, osiągalny cel – my

To oaza na pustyni
tyle słońca i jak cień
nierealny, osiągalny cel – to,
że kochamy

Każda rzeka ma swe źródło, każdy smutek-koniec
każdy żal ma kres
że niełatwo żyć-to jasne, kiedy ciemno wokół
i nawet pogody czas – nie uczy nas

Ta oaza na pustyni…
znaczy ty i ja i ten…
nierealny, osiągalny cel – my

To oaza na pustyni
tyle słońca i jak cień
nierealny, osiągalny cel – to,
że kochamy się

Gdzie tyle słońca – bywa cień
że ktoś cię kocha – wiem