Dobrze wiesz, że tak jest
żyjesz marzeniami, które wciąż
nie spełniają się
znowu coś przygniata cię
z wielkim trudem stawiasz pierwszy krok
masz tego dość…
Chciałbyś z lotu ptaka widzieć świat
chciałbyś poszybować
bliżej nieba być
Czekaj na wiatr
w górę niech uniesie cię
nie musisz się bać
kiedy skrzydła wiary masz
czekaj na wiatr
gdy poczujesz powiew ten
wystarczy
twój jeden krok
wieje wiatr dokąd chce
słychać jego szum, lecz nie wiesz skąd
i dokąd idzie
nowych znów nabierasz sił
bez zmęczenia daleko możesz iść
gdy czekasz na wiatr
możesz z lotu ptaka widzieć świat
możesz poszybować…
Poplątało się to znowu,
poplątało się to nam,
ale nie przejmuj się,
będzie dobrze, wiem
Poplątało się to znowu,
poplątało się to nam
ale nie przejmuj się,
będzie dobrze wiesz
Tyle razy powtarzałem ci -
nie bądź zła
tyle razy powtarzałeś mi -
nie bądź zły
te wymówki niebezpiecznie rozkręciły się
no i jestem sam i ty jesteś sama
Wina - zaczai się, wina dwa wypijesz znowu
w winie podtopisz mnie, winy będą dwie
Poplątało się to znowu…
Tyle razy przebaczałaś mi - dzięki mnie
tyle razy przebaczałem ci - dzkięi tobie
niewymownie, niepokornie przprosimy się
i nie będę sam, i ty nie będziesz sama
Kina zachciało się, kina dwa a jedno życie
kino skończyło się…
teraz happy end
Poplątało się to znowu…
Za dzień… po nocy dzień
Za cień… za twój łagodny cień
Ty wiesz - nie umiem słów
A – co chcesz – mogę powiedzieć dzisiaj
Bo ty otwierasz mnie, jak nikt
Oswoiłaś mnie…
Więc dziś dziękuję ci
Za sens,
który dodałaś do mnie
za noce i dni
dziękuję
bardzo